Casual vs hard user na Facebooku

 

Czy miewacie czasami wrażenie, że dostęp do społecznościówek powinien być w jakiś sposób reglamentowany, bo niektórzy swoim IQ drastycznie zaniżają poziom? Nie, nie jestem za cenzurą i ograniczeniami. Te przemyślenia wynikają raczej z coraz częstszego facepalma, jaki robię przeglądając niektóre profile i wpisy oraz zaobserwowanych prawidłowości wśród użytkowników. O co chodzi? Zaraz odpowiem, ale najpierw krótka dygresja.

Facebook to w tej chwili zupełnie osobny ekosystem internetowy, taki incepcyjny twór, który ma wszystko. Na dobrą sprawę żeby zdobyć niektóre informacje w ogóle nie musimy z niego wychodzić. Jednakże pojawia się wiele głosów, że serwis Zuckerberga to nuda i nic się tam nie dzieje. Zaraz, zaraz… Nic się nie dzieje?  Nic tam nie ma? Czy my korzystamy z tego samego narzędzia, czy może ja mam wersję kolekcjonerską? To raczej wynika z podejścia jakie charakteryzuje casuali, czyli „niedzielnych” użytkowników social mediów.

Niedzielny użytkownik Twarzoksiążki 

Na pewno macie wśród znajomych osoby, które zasypują Was zaproszeniami do aplikacji zbierających większość Waszych danych. Większość zaproszeń do gier również jest od nich. Tablice mają zapełnione tekstami piosenek, obrazkami z kwejka i statusami typu: „Nudzę się” lub „Życie jest złe…”. Czyli korzystają czysto rozrywkowo, bezrefleksyjnie i czasami bez większej świadomości. Bo jak, inaczej nazwać wpis pełen wulgaryzmów z ustawieniem „publiczne”? Albo ciągłe narzekanie na to, że coś się na Facebooku zmienia, a potem jakoś się do tego przyzwyczajają.

To po prostu brak wiedzy i edukacji. Czemu na zajęciach z informatyki w szkołach ciągle magluje się Worda i Excela? Dzieciaki są pojętne i wystarczy im na to jeden semestr. Po co maglować to na każdym etapie nauki? Nie lepiej by było wyjaśnić zawiłości ustawień prywatności na platformie społecznościowej z której będą korzystać? Czy pokazanie kilku dobrych praktyk jak można wykorzystać Facebooka na rzecz swojego hobby lub zainteresowań przekracza kompetencje nauczycieli? Też raczej nie, szkoleń z social media Ci u nas dostatek.

Ponadto do takiego programu nauczania można, by włączyć podstawowe informacje na temat działań marketingowych prowadzonych na Facebooku. Ostatnio przy okazji „kryzysiku” Janusza Palikota na jego ponoć oficjalnym fanpage’u pojawiło się pytanie użytkowniczki – przytaczam z pamięci, więc nie jest to dokładny cytat – Czy prowadzenie stron na facebooku za pieniądze jest zgodne z prawem?  I to nie był jedyny głos zaskoczenia, że fanpage’y nie prowadzi celebryta/polityk/dyrektor firmy a agencje!  Ręce mi opadły , ale poczułem się jak członek jakiegoś tajnego, marketingowego bractwa, które w tajemnicy i poza granicami prawa trzęsie „fejsbukiem”. 😉

Kolejnym „żelaznym argumentem” przeciwko Facebookowi jest poczucie inwigilacji. I tu znowu do głosu dochodzą ustawienia prywatności. Poza tym, banki i organizacje rządowe też zbierają informacje o swoich klientach/interesantach i aż takiej burzy to nie wywołuje. Poza tym te zebrane informacje mają w konsekwencji ułatwić życie użytkownikom, którzy będą otrzymywać informacje i reklamy, które najbardziej ich będą interesować. Także można w tym dojrzeć pewne plusy.

Kardynalnym zaś argumentem casuali jest to, że na Facebooku nic nie ma. Wejdą, sprawdzą nowe zdjęcia znajomych, zagrają w grę i wyjdą. Trochę śmieszne z perspektywy hard usera, czyli mojej. Dobra, to co w takim razie można na Facebooku porobić kiedy dysponuje się odpowiednią wiedzą?

Hard user i Facebook 

Tak jak wspomniałem na początku, Facebook to internet w internecie, zaś jako agregat newsów jest po prostu rewelacyjny. Możemy śledzić ulubione blogi lub podpiąć aplikacje serwisów informacyjnych (Wp.pl, Onet.pl czy Guardian). Mało? Zawsze w takim razie możemy stworzyć listy fanpage’y z interesującej nas branży oraz subskrypcje osób, które są w niej autorytetami, jak to zrobić możecie przeczytać TU. W ten sposób możemy rozwijać nasze pasje i kompetencje zawodowe dzięki nowej wiedzy, która sama do nas dociera – trzeba tylko ją mądrze filtrować. Do tego dochodzi również udział w grupach tematycznych, a tych jest coraz więcej i przypominają proste fora internetowe.

Hard user potrafi również dbać o swoją prywatność i e-reputację. Nie dzieli się publicznie treściami, które mogą zaważyć na jego wizerunku i udostępnia tylko najważniejsze informacje. Pamiętajmy, że coraz więcej rekruterów zwraca uwagę na to co postujemy na Facebooku.

Hard user taki jak ja (i zapewne Ty, drogi czytelniku 😉 ) blokuje większość aplikacji typu „Zobacz co robią Twoi znajomi!” i „Mój kalendarz”, bo nie chcemy komuś niepowołanemu udostępniać za dużo wiadomości o nas. Lubiąc fanpage do pewnego stopnia jesteśmy anonimowi, tu już nie bardzo, bo apka może wyciągnąć nawet nasz adres e-mail. Zaproszenia do gier również w dużej większości lądują w koszu, bo zwyczajnie mamy co robić kiedy korzystamy z FB.

Ci, którzy są z Facebookiem za pan brat, są często również twórcami treści. To blogerzy, dziennikarze, designerzy. Ludzie, którzy należą do 1% użytkowników sieci określanych jako Twórcy vide model 1-9-90. Nawet subiektywne skomentowanie artykułu jest pewną wartością dodaną. Casuale z kolei to w większości bierni odbiorcy i redystrybutorzy tego co znajdą na kwejku/Wp.pl itp. Niestety, tak jest w większości przypadków. 😉

I na koniec. Jeśli nie podoba nam się jakaś zmiana layoutu, to umiemy to uargumentować, a nie, że hejtujemy dla samego hejtowania i narzekania. Facebook nie jest skończonym tworem i będzie ewoluował, a my o tym wiemy.

Oczywiście zachęcam do polemiki i znajdowania kolejnych grzeszków użytkowników. Myślę, że Facebook to świetne narzędzie zdobywania wiedzy i inspiracji, trzeba jednak być tego świadomym, a nie omamionym miliardem bzdetów. 😉

Rzekłem!

Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Marketing, Social media, Internet, PR, reklama, Społeczeństwo i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s