Od zera do bohatera

Artykuł oryginalnie ukazał się w miesięczniku Marketing w Praktyce, numer czerwiec 2012. Stąd też bardziej oficjalny ton mojej wypowiedzi niż zwykle.

Osobista marka może być niezwykle ważnym zasobem na dzisiejszym rynku pracy. W biznesie czy świecie marketingu osoba, która potrafi się wyróżnić, automatycznie ma większe szanse na osiągnięcie sukcesu. Ważnym czynnikiem jest również budowanie kapitału zaufania, który powstaje poprzez dzielenie się wiedzą, tworzenie relacji i wzajemne uznanie swoich osiągnięć. Można to przyrównać do celów, jakie stawiają sobie specjaliści public relations, ale w odniesieniu do własnej osoby. Ważne jest również, żeby w tych wszystkich procesach zachować autentyczność i nie tworzyć mylnego obrazu siebie samego w oczach innych.

Poniżej omawiam kilka narzędzi, z których sam korzystałem, budując swój kapitał zaufania i społeczność wokół bloga. Pozwoliły mi one również zaistnieć w środowisku marketingowym, zdobyć pracę i nawiązać wiele ciekawych znajomości.

Narzędzia budowania marki osobistej

Specjaliści od personal brandingu najczęściej, gdy mówią o narzędziach, wspominają blogi. Prowadzenie bloga eksperckiego pozwala na dzielenie się wiedzą i swoimi kompetencjami. To również platforma nawiązywania kontaktów i polemiki z czytelnikami. Dzieląc się wartościowymi treściami, zdobywamy zaufanie użytkowników i cegiełka po cegiełce budujemy swój wizerunek. Oczywiście to społeczność powinna określić, że jesteśmy ekspertem w swojej dziedzinie. Z pomocą wirtualnego dziennika można również wpłynąć na pozycję naszego nazwiska w wynikach wyszukiwania Google. Mimo wymiernych korzyści blog nie powinien być jedyną platformą aktywności, gdy tworzymy własną markę.

W erze social mediów personal branding stał się o wiele łatwiejszym zadaniem. Facebook oferuje możliwość subskrybowania ciekawych osób lub tworzenia fan pageów – profili firmowych, na których możemy promować zarówno własną osobę, firmę, stronę WWW W ten sposób można dzielić się ciekawymi artykułami i komentować je, tworząc wartość dodaną. To również kanał promowania treści pochodzących z bloga.

Innymi serwisami społecznościowymi wartymi wzmianki są typowo biznesowy LinkedIn z grupami dyskusyjnymi i mikroblogowy Twitter, w którym kontakty z innymi użytkownikami są odrobinę bliższe niż na Facebooku. LinkedIn jest jednak stosunkowo mało popularny w Polsce. Twitter z kolei pozwala na zachowanie ciągłości konwersacji poprzez oznaczanie użytkowników i, mimo ograniczenia statusów do 140 znaków, pozwala na prowadzenie bardzo ciekawych dyskusji. Jeśli chcemy tworzyć kompleksową markę osobistą w obrębie mediów społecznościowych należy, się jednak najpierw zastanowić, który serwis jest dla nas najodpowiedniejszy i na którym aktywnie udziela się nasza branża.

Żeby tworzyć swoją markę w obrębie SM, trzeba również dbać o swoją e-reputację i filtrować, jakie treści udostępniamy publicznie. Zdjęcia z imprez zakrapianych alkoholem lub posty z wulgaryzmami raczej nie przystoją menedżerom lub konsultantom marketingowym – jak świadczyłoby to o firmie, w której pracują? Jak twierdzi Scott Stratten, autor książki „BezMarketing. Przestań kusić klientów, zacznij z nimi rozmawiać!” nie piszmy i nie publikujmy w social mediach czegoś, czego nie chcielibyśmy zobaczyć na billboardzie z naszym nazwiskiem.

Intensywny networking, ale nie tylko

Serwisy społecznościowe pozwalają nie tylko na dystrybucję merytorycznego kontentu, opatrzonego subiektywnym komentarzem, ale również pozwalają na budowanie sieci wzajemnych relacji poprzez informację zwrotną, polemikę i polecanie innych osób.

To sprowadza nas do zagadnienia networkingu, czyli procesu wymiany doświadczeń i nawiązywania kontaktów biznesowych oraz dzielenia się wiedzą. Dziś powszechną praktyką jest przenoszenie wirtualnych znajomości z Facebooka do rzeczywistości, co nie tylko ułatwia nawiązanie rozmowy, ale również daje poczucie już nawiązanej więzi. Działania networkingowe możemy podzielić na offline i online. Offline są realizowane podczas konferencji i spotkań branżowych o trochę luźniejszej atmosferze. Online zaś za pomocą wcześniej przeze mnie wymienionych serwisów społecznościowych. Personal branding nie ma większego sensu, jeśli nie nawiązuje się trwałych kontaktów i relacji z innymi ludźmi. To oni będą świadczyć o naszym profesjonalizmie, kompetencjach i wiedzy. Oczywiście takie spotkania mogą skutkować również konkretnymi propozycjami biznesowymi, jednak zacytuję w tym miejscu Chrisa Brogana:

„Najpierw relacja, potem sprzedaż”.

Dajmy się poznać, a potem rozmawiajmy o interesach, nie na odwrót.

Ostatnim narzędziem, o jakim także chciałem tu wspomnieć, są publikacje.

Jeśli piszemy bloga, warto publikować gościnnie na innych, zaprzyjaźnionych profilach. Również artykuły takie jak ten – w prasie drukowanej – świadczą o nas i naszej marce. Bezsprzecznie nie można tego robić zbyt często, bo wtedy stworzymy wokół siebie otoczkę publikacyjnego spamu. Warto jednak pozycjonować nasze nazwisko nie tylko na własnym podwórku.

Na kim się wzorować

Żeby stworzyć rozpoznawalną i nośną markę osobistą, potrzebujemy trochę teorii i inspiracji. Warto poznać najlepsze praktyki i dostosować je do swojej strategii budowania osobistego brandu. Uważam, że w tej materii podglądanie, jak swoją markę kreują inni i pożyczanie pomysłów nie jest niczym złym. Rzecz jasna, jeśli zachowujemy w tym wszystkim swoje autentyczne i przejrzyste „ja”.

Przejdźmy zatem do osób i pozycji książkowych, które mogą pomóc w mozolnym procesie kreowania personal brandu. Jednym z największych autorytetów w tej dziedzinie jest Dan Schawbel, autor książki „Personal branding 2.0″, w której opisuje narzędzia i praktyki, które jego samego wywindowały na propozycję amerykańskiego guru tej sfery marketingu. Dan na wielu przykładach obrazuje, jak ważne są social media w dzisiejszym kreowaniu wizerunku oraz siła Google. Mając mniej niż trzydzieści lat, stał się ekspertem, udzielił ponad setki wywiadów i prowadzi własną firmę, która pomaga w budowaniu wizerunku innych. Działania personal branding dzieli na cztery kroki: odkrycie, wykreowanie, prezentację i utrzymanie marki. Warto zajrzeć do tej książki, zwłaszcza jeśli nie miało się wcześniej do czynienia z omawianym tu zjawiskiem.

Kolejną ciekawą pozycją jest „Zaufanie 2.0″, książka traktująca o tym, jak stać się „agentem zaufania”, czyli poważanym, lubianym i po prostu godnym zaufania ekspertem. Książka Chrisa Brogana i Juliena Smitha jest pełna punktów odniesienia dla tworzenia marki osobistej, a przede wszystkim można się z niej dowiedzieć, jak skutecznie kumulować kapitał zaufania. Liczne przykłady opisują nie tylko, jak tworzyć sieci kontaktów i społeczności wokół blogów i firmy, ale także jak postępować, żeby stwarzać sobie lojalnych sprzymierzeńców w świecie biznesu. Autorzy podkreślają, że najważniejszy jest pierwiastek ludzki w naszych działaniach, a także szczerość – to buduje reputację eksperta. Na tylnej okładce czytamy:

„Nie chodzi o to, kogo znasz, lecz o to, kto zna Ciebie” – i to moim zdaniem jest główna idea personal brandingu.

Oczywiście niektóre przykłady zza oceanu mogą nie mieć przełożenia na to, jak budować reputację i wizerunek osobowy w Polsce. Dlatego polecam przyjrzeć się działalności Pawła Tkaczyka, który od lat konsekwentnie buduje swoją markę eksperta- marketera i znawcy trendów w social mediach. Jego działalność to nie tylko praca zawodowa w agencji Midea, której jest prezesem, ale również blogi, artykuły, felietony, szkolenia (również z budowania marki osobistej), podcasty i mentoring młodych przedsiębiorców. Dzieli się wiedzą na wiele sposobów, z czego ogromna ilość tejże jest dostępna za darmo. W ten sposób buduje swój kapitał zaufania wśród subskrybentów na Facebooku, potencjalnych klientów i czytelników swojego bloga.

Podsumowując, traktujmy nasze marki osobiste w ten sposób, jak marki naszych klientów.

Rzekłem!

Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński

P.S. Twórcą terminu „branding personalny” jest Tom Peters, autor książki „Poszukiwanie doskonałości w biznesie”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki, Marketing, Social media, Internet, PR, reklama i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Od zera do bohatera

  1. Pingback: Zainwestuj w kapitał społecznościowy! | Pijaru Koksu Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s